Za nami Szturm Twierdzy Zamość 2018. W dzisiejszym felietonie chciałbym podzielić się swoją refleksją na temat tej imprezy.

Byłem jednym z wielu widzów tegorocznego Szturmu – zarówno na bitwie dziennej jak i nocnej – i nie ukrywam, że serce biło mi szybciej ze względu na rozmach i niewątpliwy urok rekonstruowanych zdarzeń historycznych. Ideę tego przedsięwzięcia uważam za wspaniałą, a tegoroczną edycję za najbardziej udaną.

Uważam, że Szturm Twierdzy Zamość jest nie tylko kolejną imprezą w naszym mieście, ale przede wszystkim wydarzeniem, które w najlepszy sposób promuje historyczno-turystyczny Zamość w kraju i za granicą.

Transmisje na żywo realizowane przez Portal Zamojski biły rekordy popularności, rozpowszechniając się daleko poza Zamość. Mam nadzieję, że w niedalekiej przyszłości Szturm będzie transmitowany na całą Polskę przez jakąś ogólnopolską telewizję. Dałoby to Zamościowi jeszcze większą sławę – taką, na jaką zasługuje, czyli równą Malborkowi albo rekonstrukcji bitwy pod Grunwaldem.

Michał Krasnowski