Jacek P. z Hrubieszowa zgwałcił i zamordował 17-latkę. Siedział w więzieniu 25 lat. Po wyjściu na wolność gwałcił 11-latkę. 15 stycznia ruszył proces zwyrodnialca. Mężczyźnie grozi do 12 lat pozbawienia wolności.

Jacek P. w 1987 roku zgwałcił i zamordował 17-latkę. Ówczesna prokuratura wnioskowała o karę śmierci dla Jacka P., bo nie widziała szansy na resocjalizację po okrutnej zbrodni na licealistce.

Sąd Wojewódzki w Zamościu był innego zdania: — U Jacka P. stopień demoralizacji nie jest jeszcze na tyle głęboki, aby wykluczał prognozowanie poprawy i przemawiał za zasadnością trwałego wyeliminowania go ze społeczeństwa – napisano w uzasadnieniu wyroku.

Jacek P. został skazany na 25 lat pozbawienia wolności. Wyszedł z więzienia na początku 2012 roku. Już wtedy pisały o nim gazety, a mieszkańcy Hrubieszowa nazywali go „tykającą bombą”. — Boimy się o swoje dzieci. Nie mamy żadnej pewności, że resocjalizacja tego mordercy powiodła się, że nie wróci na drogę zbrodni – mówili wtedy hrubieszowianie.

Dramat dziecka odkryty przypadkowo

W 2018 roku w pobliżu jednego ze sklepów w Hrubieszowie przypadkowo znaleziono telefon 52-letniego Jacka P. W pamięci urządzenia odkryto filmy pornograficzne z udziałem tego mężczyzny i 11-letniej dziewczynki.

Tę bulwersującą sprawę skomentował w swoim tekście nasz felietonista Michał Krasnowski. Jak podkreślił, do tragedii 11-latki by nie doszło, gdyby sąd w latach 80. wymierzył Jackowi P. karę śmierci.

Losy Jacka P. monitoruje „Tygodnik Zamojski”. W aktualnym wydaniu „TZ” z 6 lutego można przeczytać o nowych faktach w tej sprawie – m.in. o tym, że 15 stycznia ruszył proces sądowy. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.