Róża Luksemburg, Robert Biedroń, Diana Sawicka

Robert Biedroń, założyciel nowej partii Wiosna, porównał Dianę Sawicką – działaczkę z Zamościa – do Róży Luksemburg urodzonej w Zamościu w 1871 roku. — Zamość ma dobrą rękę do rewolucjonistek – powiedział Biedroń.

Diana Sawicka jest koordynatorką partii Wiosna w okręgu Zamość-Chełm-Biała Podlaska. 20 lutego w Lublinie przemówiła na konwencji Wiosny.

My ludzie, którzy mieszkamy tutaj, mamy dosyć tego, że mówi się o nas, że jesteśmy Polską B, a nawet Polską C – powiedziała Diana Sawicka. — Jesteśmy wykluczeni komunikacyjnie (…), nasze połączenia kolejowe i drogowe pozostawiają wiele do życzenia, a przez to również jesteśmy wyłączeni ekonomicznie, bo przecież zarabiamy dużo mniej niż Polki i Polacy w innych częściach kraju – dodała.

Diana Sawicka zwróciła też uwagę na sytuację młodych ludzi w małych miastach, nawiązując do swoich rozmów ze studentami i absolwentami. — Mam dosyć słuchania tego, że „niestety, ale w moim mieście rodzinnym nie czeka mnie żadna przyszłość, dlatego wyjeżdżam do Warszawy, do Krakowa czy do innego dużego miasta”. W ten sposób nigdy nie dorównamy reszcie Polski – podkreśliła.

Po kilkuminutowym wystąpieniu Sawickiej głos zabrał Robert Biedroń. — Zamość ma dobrą rękę do rewolucjonistek. Nie wiem czy państwo wiedzą, ale Róża Luksemburg urodziła się w Zamościu, a tu się urodziła nowa Róża Luksemburg: Diana Sawicka – powiedział Robert Biedroń, zbierając gromkie brawa.