O wysokości diet radnych w Zamościu oraz nowym ruchu politycznym Roberta Biedronia – z Dianą Sawicką, przewodniczącą Stowarzyszenia „Zamość – Nasz Wspólny Dom”, rozmawia Daniel Czubara.

Do tej pory działałaś razem z kolegami ze Stowarzyszenia „Zamość – Nasz Wspólny Dom” w sprawach samorządu lokalnego, takich jak Publiczny Rejestr Umów, Obywatelska Inicjatywa Uchwałodawcza albo Zamojska Karta Seniora. Co zdecydowało, że angażujecie się w działalność Roberta Biedronia?

W kwestii działalności na rzecz samorządu lokalnego nic się nie zmieniło, nadal jesteśmy aktywni, rozmawiamy z mieszkańcami Zamościa, a naszą pracą zmieniamy Zamość, tak aby żyło się tutaj lepiej. Jesteśmy w trakcie zbierania podpisów pod projektem uchwały w przedmiocie określenia wysokości diet radnych na poziomie 1000 zł, a nie jak uchwalili radni 1400 zł.

Postanowiliśmy również zaangażować się w pracę z Robertem Biedroniem, ponieważ wierzymy, że polska polityka może wyglądać inaczej, chcemy żyć w kraju mądrze zarządzanym, gdzie nikt nie jest zostawiony w tyle. Partia Roberta Biedronia będzie odpowiedzią na potrzeby Polek i Polaków, którzy mają dość duopolu PO-PiS. 

Wiele osób spodziewało się waszego startu w ostatnich wyborach samorządowych. Dlaczego nie wystawiliście swojego komitetu?

Zgadza się, nie zdecydowaliśmy się na start w wyborach samorządowych. Uważamy, że nasze miejsce jest wśród mieszkańców. Zawsze otwarcie mówiliśmy, że jesteśmy zainteresowani stworzeniem szerokiej koalicji obywatelskiej. Niestety w Zamościu koalicja obywatelska okazała się partyjna, a jej kandydaci wielokrotnie blokowali inicjatywy Stowarzyszenia „Zamość – Nasz Wspólny Dom”, np. projekt bezpłatnych przejazdów komunikacją miejską dla uczniów. Byliśmy zainteresowani stworzeniem jednej progresywnej listy, niestety to się nie udało. Jesteśmy przekonani, że rozdrobnienie nie służy dobru naszego miasta i mamy nadzieję, że uda się nam zbudować prawdziwą koalicję obywatelską w przyszłych wyborach.

W lutym Robert Biedroń chce ogłosić formalnie powstanie nowego ruchu politycznego. Czy możesz już uchylić zarys programu, np. w sprawach gospodarczych czy światopoglądowych?

Luty będzie bardzo ważnym miesiącem, bo już 3 lutego na Torwarze w Warszawie odbędzie się konwencja nowej partii Roberta Biedronia, na której zostanie ogłoszony program partii. Robert Biedroń jako jedyny polski polityk jeździ po Polsce, spotyka się z ludźmi, słucha czego oczekują Polki i Polacy i na podstawie tych postulatów tworzy swój program. Takie spotkanie miało także miejsce w Zamościu.

Jednymi z założeń programowych są: wzrost minimalnego wynagrodzenia do 60 proc. średniego wynagrodzenia w Polsce, zintegrowana rozbudowa nowych połączeń komunikacyjnych, tak aby walczyć z wykluczeniem komunikacyjnych, co jest szczególnie ważne dla naszego regionu. Bardzo ważna jest także walka ze smogiem i plan na odejście od węgla do 2035 roku. Kolejnym założeniem programowym jest odpolitycznienie spółek Skarbu Państwa, a także realny rozdział państwa od Kościoła, czyli likwidacja Funduszu Kościelnego, opodatkowanie duchownych i wyprowadzenie lekcji religii ze szkół. Cały program zostanie ogłoszony w lutym na konwencji, na którą już dzisiaj serdecznie zapraszamy. Wszystkich chętnych do wyjazdu do Warszawy zachęcamy do kontaktu z nami, np. na Facebooku.

Z tego co ustaliłem, zostałaś szefową tworzącego się ugrupowania na okręg Zamość-Chełm-Biała Podlaska. Kto jeszcze wchodzi w skład władz regionalnych i jak wygląda tworzenie struktur, czy są chętni? 

To prawda, jest mi bardzo miło, że Robert Biedroń obdarzył mnie zaufaniem i powierzył zadania koordynatorki okręgu Zamość-Chełm-Biała-Podlaska.

Nasze struktury stale się rozwijają. Tworzymy grupę ludzi, którzy podzielają wspólne wartości, tj. wyrównywanie szans, sprawiedliwe, nowoczesne i świeckie  państwo. To nie są slogany, jesteśmy przekonani, że nadszedł czas na nowa jakość, otwarte umysły i progresywną politykę. Gwarancją tego będzie partia Roberta Biedronia, która w następnych wyborach przejmie władzę, a Robert Biedroń będzie premierem.

Razem ze znacząca grupą ludzi ze Stowarzyszenia „Zamość – Nasz Wspólny Dom” zaangażowaliśmy w ten projekt i nawiązaliśmy współpracę z wartościowymi ludźmi z całego okręgu. Tak jak powiedziałam, struktury ciągle się rozwijają, obecnie tworzymy struktury powiatowe i zapraszamy wszystkich, którzy mają podobne wartości i wrażliwość społeczną do działania razem z nami i do kontaktu. Zachęcam także do dołączenia do naszej grupy na Facebooku: Sympatycy Roberta Biedronia Biała-Podlaska, Chełm, Zamość.

Czy po lewej stronie jest jeszcze w ogóle miejsce na kolejne ugrupowanie? Czy nie obawiasz się, że jeśli ruch Roberta Biedronia, SLD oraz Razem wystartują osobno, to żadna z formacji może nie dostać się do Parlamentu Europejskiego lub do Sejmu?

Nie obawiam się. Konsekwentnie budujemy siłę polityczną, której celem jest przejęcie władzy. Oczywiście SLD, Razem są to partie bliskie nam programowo i poglądowo, jednak to nie jest wystarczające.

Jesteśmy otwarci na współpracę, jednak chcemy stworzyć nową, autentyczną i wiarygodną siłę polityczną. Polki i Polacy wiedzą co jest dla nich najlepsze i kto zagwarantuje im spełnienie oczekiwań o Polsce i Europie.

Czy Twoim zdaniem Robert Biedroń będzie mesjaszem, który zjednoczy podzieloną lewicę?

Robert Biedroń to przede wszystkim świetny człowiek, któremu leży na sercu los naszego kraju. Ciężko pracuje i podejmuje konkretne działania. Pokazał na przykładzie Słupska, że zmiana jest możliwa. Spotyka się z ludźmi w całym kraju, aby w lutym przedstawić swój plan dla Polski. Na pewno zjednoczy Polki i Polaków, którzy mają lewicowy światopogląd. Robert Biedroń to przyszły premier, jestem przekonana.

Wróćmy na lokalne podwórko. Jedną z pierwszych decyzji nowej Rady Miasta było podniesienie diet radnych z 800 do 1400 zł. Jak oceniasz ten ruch?

Uważam, że podniesienie diet o 75 proc. to stanowczo za dużo. Jest to jedna z pierwszych decyzji nowo wybranej Rady Miasta, podjęta jednogłośnie. W czasie kampanii wyborczej mieszkańcy Zamościa wielokrotnie mogli usłyszeć od kandydatów do Rady Miasta o wysokim zadłużeniu miasta, dlatego dziwi mnie ta decyzja. Wszyscy obecni radni mieli wiedzę na temat wysokości diety, jednak nikt z kandydatów nie wspomniał o planach na jej podwyżkę. Dodatkowo należy wyjaśnić, że dieta radnego nie jest  wynagrodzeniem, a jedynie ekwiwalentem za utracone zarobki.

Uważam, że praca radnego powinna być pracą społeczną dla dobra mieszkańców, a radni nie powinni pobierać żadnej diety, wtedy w pracę na rzecz miasta angażowaliby się ludzie ideowi. Pracy w Radzie Miasta nie można traktować w kategorii dodatkowego źródła dochodu. Stowarzyszenie „Zamość – Nasz Wspólny Dom” skorzysta z obywatelskiej inicjatywy uchwałodawczej w celu obniżenia diet. Rozpoczęliśmy zbiórkę podpisów pod projektem uchwały w przedmiocie obniżenia diet do 1000 zł. W ten sposób podwyżka będzie oscylowała w granicach 25 proc., a nie 75 proc. Zachęcamy do składania podpisów, jak i do zbierania podpisów razem z nami.

Co zrobicie, jeśli radni odrzucą wasz pomysł obniżki diet do 1000 zł?

Tak jak powiedziałam, radni przyznali sobie podwyżkę jednogłośnie i liczymy się z tym, ze mogą odrzucić nasz projekt. Jednak nie zwalnia nas to z obowiązku patrzenia władzy na ręce, bo tak właśnie działa społeczeństwo obywatelskie. Wydaje się, że odpowiednim pytaniem nie jest co my zrobimy, ale co zrobią wszyscy mieszkańcy Zamościa. Jestem pewna, ze każdy z nas wyciągnie z takiej sytuacji odpowiednie wnioski, które przełożą się na wynik następnych wyborów samorządowych.

Mam nadzieję, że dobro Zamościa jest priorytetem dla radnych i wycofają się z tej szkodliwej dla miasta decyzji. Szkoda, że nowo wybrana Rada w tak krótkim czasie traci na autentyczności i zaufaniu mieszkańców.  

Dziękuję za rozmowę.

Również dziękuję.

Z Dianą Sawicką rozmawiał Daniel Czubara.

Najnowsze wywiady

Piotr Kostrubiec

Piotr Kostrubiec: zrobiliśmy odważny krok

O dotychczasowych sukcesach i porażkach oraz planach na przyszłość – z Piotrem Kostrubcem, trenerem pierwszoligowej drużyny tenisa stołowego PWSZ Zamość, rozmawia Daniel Czubara.

Andrzej Piotrowski, Veolia

„Łatwiej organizować protest niż poznawać fakty”

Dziś (18 lipca) odbędzie się protest ws. budowy spalarni odpadów w Zamościu. Z Andrzejem Piotrowskim, kierownikiem projektu Waste to Energy Veolia Energia Polska, rozmawia Adrian Such.

Artur Mazur

Artur Mazur: proponuję referendum ws. spalarni

O budowie spalarni odpadów w Zamościu, sposobach zwalczania smogu i najważniejszych punktach programu Partii Zieloni – z Arturem Mazurem, kandydatem Koalicji Europejskiej w wyborach do Europarlamentu, rozmawia Adrian Such.

Damian Miechowicz

Damian Miechowicz o miejskich imprezach w 2019 roku

O Zamojskiej Majówce 2019, rozpoczynającym się sezonie turystycznym i wydarzeniach planowanych na ten rok – z Damianem Miechowiczem, dyrektorem Wydziału Turystyki i Promocji Urzędu Miasta Zamość, rozmawia Daniel Czubara.

źródło: strona Jadłodzielni na Facebooku

Łukasz Kamiński: do Jadłodzielni może przyjść każdy

W Polsce rocznie marnuje się 9 mln ton żywności. To średnio 52 kg na każdego Polaka. Z Łukaszem Kamińskim, inicjatorem powstania Jadłodzielni w Zamościu, rozmawia Daniel Czubara.